Dzień 0
Dzień 0. Postanowione – zaczynam moją Drogę do Doradcy
Są takie decyzje, które długo chodzą człowiekowi po głowie. Odkładamy je, analizujemy, zastanawiamy się, czy to dobry moment, czy damy radę, czy znajdziemy czas.
A potem przychodzi dzień, w którym po prostu mówimy:
Dobra. Robię to.
I dla mnie właśnie dzisiaj jest taki dzień.
Dzień 0.
Postanowiłam, że zapisuję się na pisemny egzamin na doradcę podatkowego i w listopadzie podchodzę do egzaminu.
Nie „kiedyś”.
Nie „jak będę miała więcej czasu”.
Nie „może w przyszłym roku”.
W listopadzie.

Dlaczego powstała Droga do Doradcy?
Pomysł na tę stronę pojawił się właściwie razem z decyzją o egzaminie.
Mogłabym po prostu się uczyć. Zamknąć się z książkami, ustawami, testami i kazusami, a po wszystkim napisać: „zdałam” albo „nie zdałam”.
Ale pomyślałam, że dużo ciekawsze – i być może również dużo bardziej wartościowe dla innych – będzie pokazanie całej drogi.
Nie tylko efektu końcowego.
Chcę pokazywać:
- jak organizuję naukę,
- z czego się uczę,
- które zagadnienia sprawiają mi największą trudność,
- jak wyglądają moje wyniki z testów,
- jak przygotowuję się do części praktycznej,
- jakie błędy popełniam,
- czego uczę się po drodze,
- i przede wszystkim – czy mój plan przygotowań rzeczywiście zadziała.
Droga do Doradcy ma być pamiętnikiem tej podróży.
Takim miejscem, do którego sama będę mogła kiedyś wrócić i zobaczyć, od czego wszystko się zaczęło.
Ten pamiętnik ma też jeden bardzo praktyczny cel
Ma mnie mobilizować.
Bo umówmy się – prowadzenie firmy, praca, codzienne obowiązki i życie zawsze znajdą sposób, żeby powiedzieć:
„Pouczysz się jutro.”
A jutro bardzo łatwo zmienia się w przyszły tydzień.
Dlatego robię coś, co działa na mnie najlepiej.
Ogłaszam swój cel publicznie.
Od teraz nie tylko ja wiem, że w listopadzie mam egzamin.
Wiecie o tym również Wy.
Trochę niewygodne? Tak.
Ale właśnie o to chodzi. 😉
Chcę mieć miejsce, w którym będę mogła napisać:
Dzień 7 – zrobiłam 200 pytań.
Albo:
Dzień 23 – kompletnie nie rozumiem tego zagadnienia.
Albo:
Dzień 48 – pierwszy próbny test zdany.
Nie zamierzam tworzyć tutaj obrazu osoby, której wszystko przychodzi łatwo.
Chcę pokazać prawdziwy proces.
Nie jestem jeszcze doradcą podatkowym
I to jest bardzo ważne.
Ta strona nie powstaje z pozycji osoby, która już dotarła na metę.
Powstaje z pozycji osoby, która właśnie staje na starcie.
Będę zdobywać wiedzę, uczyć się, sprawdzać siebie i przygotowywać do egzaminu.
Dlatego nazwa Droga do Doradcy ma dla mnie podwójne znaczenie.
Dzisiaj oznacza:
„Zobacz, jak ja przechodzę swoją drogę do doradcy podatkowego.”
Mam nadzieję, że kiedyś będzie oznaczała również:
„Ja już tę drogę przeszłam. Teraz pomogę przejść ją Tobie.”
Ale najpierw trzeba zrobić pierwszy krok.
Dlaczego w ogóle chcę zostać doradcą podatkowym?
Bo im dłużej pracuję z przedsiębiorcami, księgowością, finansami i biznesem, tym bardziej widzę, jak ogromne znaczenie ma wiedza podatkowa.
Jedna decyzja potrafi mieć konsekwencje przez kilka kolejnych lat.
Jeden źle zrozumiany przepis może kosztować przedsiębiorcę bardzo dużo.
A podatki są dziedziną, w której nie da się powiedzieć:
„Już wiem wszystko.”
Przepisy się zmieniają. Pojawiają się nowe interpretacje, orzeczenia, obowiązki i rozwiązania.
Dlatego chcę zrobić kolejny krok w swoim rozwoju.
Nie po to, żeby zdobyć kolejny tytuł do wpisania w BIO.
Chcę mieć jeszcze większą wiedzę i kompetencje, które będę mogła wykorzystywać w pracy z przedsiębiorcami.
A co będzie, jeśli nie zdam?
To też jest część tej historii.
Oczywiście moim celem jest zdać.
Będę się uczyć właśnie po to.
Ale nie chcę prowadzić tego pamiętnika wyłącznie pod warunkiem, że na końcu będzie piękny sukces.
Jeżeli coś pójdzie nie tak – również o tym napiszę.
Bo prawdziwa droga rzadko wygląda tak:
decyzja → nauka → sukces.
Częściej wygląda tak:
decyzja → entuzjazm → nauka → kryzys → mobilizacja → błąd → poprawka → kolejna próba → postęp.
I właśnie taką drogę chcę tutaj dokumentować.
Zaczynamy
Na razie nie mam dla Was historii o tym, jak zdałam egzamin.
Mam za to coś znacznie ciekawszego.
Początek historii, której zakończenia jeszcze nie znam.
Dzisiaj jest Dzień 0.
Decyzja podjęta.
Egzamin – listopad.
Cel – doradca podatkowy.
Teraz pozostaje najważniejsze:
usiąść i zacząć się uczyć.
Jeżeli również przygotowujesz się do egzaminu na doradcę podatkowego, myślisz o nim albo po prostu jesteś ciekawa, jak wygląda ta droga od środka – zostań tutaj.
Przejdźmy tę drogę razem.